otwarcie wystawy:8 maja 2009 r.
(piątek)
godz. 18.00
wystawa czynna do:
2 czerwca 2009 r.
(...) Serge Vasilendiuc nie może ukryć, obok swojego bogatego usposobienia lirycznego (łącząc obrazy z tekstami w stylu haiku), nostalgicznego powoływania się na swoje korzenie. Jednak nie robi tego w sposób tradycyjny, ale głęboko duchowy. Płaskie przestrzenie, z których się wywodzi, odcisnęły na obrazach wytchnienie spokojnych i czułych eurytmii, układając na powierzchni kolorystyczne motywy i akcenty o wyraźnie symbolicznym charakterze. Odwoływanie się do egzystencjalizmu jest najczęściej „wyświetlane na ekranie” tajemniczych i pełnych napięcia zapisów nocnych, które krępują swobodną demonstrację światła, jaka emanuje z regnum roślin lub pulsującego wnętrza. Atmosfera gwiezdnej nocy obsesyjnie zapanowuje nad obrazami zmienionymi w figuracje uśmierzonego, oczyszczającego śpiewu, przypominając melodyjnością nokturny Chopina. Nawet światła nimbu słonecznego zaznały rozdarcia i zacienienia, doświadczając skurczenia i stłumienia. W jednej z kompozycji kipiący życiem taniec czterech sylwetek, rzucających się swobodnie w przestrzeń pomiędzy półprzezroczyste wstęgi tworzące wybawcze skrzydła, sugeruje swobodne wyzwalanie się ze strzemion tajemniczych zakazów. W końcu, w innym przeniesieniu, oprowadza nas wśród jedwabistych, błękitnych sklepień, mącąc naszą ekstazę poprzez dramatyczne wprowadzenie horyzontalnej czerni, na której ogniście, jarząc się na czerwono, wycina się krzyż - symbol zbawienia...
prof. dr Negoiţă Lăptoiu, 2003
[Encyklopedia Współczesnych Rumuńskich Artystów]
(...) W pociągnięciu pędzlem z odsyłaczami zakotwiczonymi w przeszłości malarstwa, które dobitnie jednak mówi o tendencjach nowego tysiąclecia, zatopiony w biegu myśli i obrazów z podświadomości, Vasilendiuc stosuje wyrafinowane odcienie, przenikając do głębi rzeczy, a nawet poza nią. Oniryczny malarz metropolii i pejzaży, artysta utrwala czyste stany duchowe z godną uwagi wewnętrzną siłą organizacyjną. Wyczuwalna jest metafizyka w stylu de Chirico, gdzie tonacje spełniają nowoczesną funkcję, oscylując wyraźnie w kierunku ekspresjonizmu lub surrealizmu - jak w pracach z arlekinami, charakteryzujących się prawie akademicką dbałością o szczegóły, czy z kwiatami, domami. Drogi, kopuły, domy, kwiaty, ulice - wszystkie tworzą metaforyczne, zróżnicowane, wieloplanowe zdarzenia, których kluczową osią jest upływ czasu. Tutaj ekstaza przekracza wyobraźnię...
Michaela Bocu, 2001
(...) Obecne prace stanowią dowód wyjątkowego przedsięwzięcia konceptualno-artystycznego autora, odznaczając się poważną kulturą filozoficzną. Wykracza on poza granice swojej sztuki, proponując skupione wczytanie się w tajemnicę milczenia i przemijania istoty w świecie. Serge Vasilendiuc konstruuje całe przedsięwzięcie jako unikalną, poważną lekturę uniwersum ludzkiego i kosmosu. Artysta dowodzi nie tylko rzadko spotykanego mistrzostwa w stosowaniu kolorów, w pełnym wyrafinowania dozowaniu niuansów, ale także wyczucia poezji. Łączy swoje prace, podobnie jak japońscy autorzy haiga (połączenie poezji z plastyką) z prawdziwymi poematami, które czytać się pozwalają nie tylko jako przedłużenie uniwersum plastycznego. Serge Vasilendiuc, pełen surowości malarz, który przyswoił sobie lekcję tego, co istotne ze sztuki Juan Grisa, Picassa albo Modriana, jest wszechstronnym i wyrafinowanym artystą, którego ewolucję należy śledzić z wiarą, ku radości oka i umysłu.
Ion Cristofor, 2000







