29 października 2009 r.
(czwartek)
godz. 18.00
sala widowiskowa
Ełckiego Centrum Kultury
bilet: 10 zł
Cykl koncertów pt."Muzyka symfoniczna na żywo" w ramach programu "Edukacja kulturalna i diagnoza kultury" dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Samorządu Województwa.
Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej
- Janusz Przybylski – dyrygent
- Roman Kuźniak - fagot
- Teresa Taradejna - słowo o muzyce
- Marek Sewen – Koncert fagotowy op. 30
- Romuald Twardowski – Serenada na smyczki
- Wojciech Kilar – Polonez z filmu “Pan Tadeusz” reż.Andrzej Wajda
- Johann Strauss - Polki:"Pzzicato","Eljen a Magyar", "Burze i błyskawice"
Janusz Przybylski Urodzony w Łodzi, kształcenie muzyczne rozpoczyna w wieku 9 lat. Kończy dwa wydziały P.W.S.M. w Łodzi, początkowo jako instrumentalista a następnie wydział teorii, kompozycji i dyrygentury otrzymując dyplom z wyróżnieniem. Jeszcze podczas studiów instrumentalnych podejmuje pracę w orkiestrze Państwowej Filharmonii w Łodzi. W 1964 otrzymuje od ówczesnego Dyrektora Artystycznego Filharmonii Krakowskiej Henryka Czyża propozycję objęcia kierownictwa chóru zawodowego tej instytucji.
czytaj więcej ...
Roman Kuźniak
Urodzony 9 września 1953 roku w Toruniu. W 1974 ukończył P.S.M. II stopnia w Szczecinie w klasie fagotu mgr Waldemara Ogonowskiego. Studia u prof. Kazimierza Siudmaka w Akademii Muzycznej w Krakowie (1980). Temat pracy magisterskiej: „Problem tremy w aspekcie wykonawczym”. Współpracował z Teatrem Muzycznym i Teatrem STU w Krakowie, z Filharmonią Mazurską, z Wrocławską Agencją Artystyczną „Pro Musica”, z Filharmonią Rzeszowską, z Polską Filharmonią Kameralną w Sopocie.
czytaj więcej ...
Opis :
W wieku XX, kiedy okazało się, że awangardowe eksperymenty niebezpiecznie oddaliły muzykę od słuchaczy, kompozytorzy powrócili do komponowania w zgodzie z ustalonymi wcześniej normami. Forma nigdy nie była pustym wzorem, zawsze powstawała jako skutek wielu doświadczeń a najdłużej przetrwały te formy, które były najbardziej zgodne z ludzkim sposobem przeżywania rzeczywistości, z tempem przemian nastroju i trwałością uczuć. Twórcą hołdującym neoklasycznej wizji muzyki i tradycyjnym formom jest Marek Sewen (ur. 1930), który łączy działalność kompozytorską z aktywną działalnością dyrygencką. Jego dorobek obejmuje zarówno wielkie formy symfoniczne, jak również miniatury kameralne. Wyraźna skłonność do emocjonalizmu a nawet liryzmu sprawia, że mówi się o nim i pisze jako o kompozytorze neoromantycznym, jednak zamiłowanie do formalnej dyscypliny wskazuje także na silną zależność od wzorców klasycznych. Od klasycznych wzorców zdecydowanie odbiega Koncert fagotowy op. 30 napisany w 2003 roku. Część pierwsza ma charakter swobodnej improwizacji, co zostało zaznaczone już w tytule tej części: In modo d’una fantasia. Fantazja ustępuje miejsca kantylenie – część druga w zgodzie z wzorcami historycznymi nawiązuje do formy pieśni: Un poco d’una canzone. W części trzeciej Quasi tema con variazioni przeciwstawienie fagotu i orkiestry oraz nawiązująca do baroku faktura wprowadzają nieoczekiwany kontrast, co sprawia, że rywalizacja solisty i orkiestry ma chwilami charakter groteski, pozwala jednak soliście na ukazanie całego spektrum barw i ekspresji.
Kompozytorem współczesnym, który poruszając się w obrębie nowoczesnych technik nie rezygnuje z tradycyjnych proporcji i założeń estetycznych jest Romuald Twardowski (ur. 1930). Jego ogromny dorobek obejmuje przede wszystkim muzykę symfoniczną i chóralną. Znaczną część jego dorobku stanowią dzieła sceniczne, przy czym relacje muzyki i słowa, dźwięku i znaczenia są w centrum jego zainteresowań wszędzie tam, gdzie posługuje się ludzkim głosem. W utworach instrumentalnych bliższy jest założeniom muzyki absolutnej, często przyjmując założenia klasycyzujące. Serenada na orkiestrę smyczkową powstała w roku 2003. Jest to pogodny, nieskomplikowany utwór nawiązujący do klasycznych wzorców w prostej trzyczęściowej formie, w której subtelna, spokojna część środkowa rozdziela zdecydowane części skrajne. Nie zabrakło również typowych dla tego kompozytora odwołań do polskiej muzyki ludowej. Finałowy obertas jest żywiołowym zwieńczeniem pogodnego dzieła, a przy tym żartobliwym odwołaniem do klasycznych serenad, które często obejmowały także stylizacje tańców.
Należący do ścisłego grona najwybitniejszych polskich twórców Wojciech Kilar (ur. 1932) jest twórcą, który wielokrotnie przekraczał granice stylów i kompozytorskich konwencji. We wczesnych kompozycjach utrzymanych w duchu neoklasycznym nawiązywał do Bartóka, Prokofiewa i Strawińskiego. Po krótkim okresie poszukiwań w latach sześćdziesiątych, kiedy w jego kompozycjach pojawiały się odwołania do dodekafonii, serializmu i awangardowych technik kompozytorskich, Wojciech Kilar zdecydował się na redukcję środków i swoisty minimalizm powiązany z elementami polskiej muzyki ludowej. Kompozycje takie jak Krzesany (1974), Kościelec 1909 (1976) czy Orawa (1986) wyznaczyły mu stałe miejsce w programach koncertowych i w pamięci publiczności. W latach dziewięćdziesiątych i po roku 2000 twórczość kompozytora zdominowała tematyka religijna. Wątki chrześcijańskie były obecne już we wcześniejszych dekadach, kiedy powstawały takie utwory jak Bogurodzica (1975), czy Angelus (1986), jednak w III Rzeczypospolitej dzieła takie jak Missa pro pace (A. D. 2000) (2001), Magnificat (2006), Te Deum (2008) stały się wyraźną dominantą twórczości tego kompozytora. Jego obszerny dorobek obejmuje dzieła symfoniczne, wokalno-instrumentalne i kameralne. Znaczącym pod względem artystycznym obszarem twórczości Wojciecha Kilara jest również muzyka filmowa, która przyniosła mu światowy rozgłos. Ścieżki dźwiękowe do kilkudziesięciu filmów utrwaliły pozycję kompozytora w gronie klasyków tego gatunku twórczości muzycznej. Rozbrzmiewający w muzyce do filmu Andrzeja Wajdy „Pan Tadeusz”, Polonez stał się natychmiast przebojem pojawiając się w dziesiątkach sal koncertowych, często stanowiąc tło uroczystych wydarzeń a także jako akompaniament do tańca na tradycyjnych balach. W temacie i w opracowaniu Poloneza udało się kompozytorowi zrównoważyć wszystkie elementy, które decydują o polskości tego tańca narodowego – szlachetny rysunek linii melodycznej i znakomite opracowanie orkiestrowe, decydują o podniosłym charakterze utworu.





