21 czerwca 2009 r.
(niedziela)
godz. 19.00
sala widowiskowa
Ełckiego Centrum Kultury
bilet: 30 / 35 zł
(przedsprzedaż / w dniu spektaklu)
„Multimedialne Coś” to najnowsza sztuka surrealistyczna Bogusława Schaeffera. Jej bohaterami są aktorzy /Agnieszka Wielgosz, Marek Frąckowiak, Waldek Obłoza/, autor i kompozytor Bogusław Schaeffer we własnej osobie i jego muzyka. Aktorzy mają poprowadzić jego benefis. Nie są do tego przygotowani, nie mają pojęcia o muzyce, wszystko ich zaskakuje, w ferworze zapominają o beneficjencie, ten cierpliwie znosi skandal. Cała akcja to podejmowane przez aktorów próby sprostania sytuacji i opanowywanie emocji.
Bogusław Schaeffer o „Multimedialnym coś”:
„Sam tytuł nie mógł więcej powiedzieć niż to, co nieśmiało sugeruje. Jest to coś teatralnego, coś dla teatru, a przede wszystkim coś dla aktora schaefferowskiego /bodaj najlepszego/. Pianista /Bogusław Schaeffer/ i Miła Pani /Agnieszka Wielgosz/ są tylko dodatkiem do całości i trzeba podkreślić, że bez nich ta sztuka nie byłaby tym, czym być pragnie – spektaklem na pełny wieczór. Nawiązałem tu do moich sztuk sprzed czterdziestu laty – do solowego „Scenariusza” i „Audiencji”. Tu – jak i tam – aktor czyta swój tekst, czytając interpretuje to, co da się interpretować, ale kiedy poczuje wenę, gra bez tekstu jak dobry pianista, który zna utwór, ale woli mieć przed nosem nuty. Ten zrazu czytany utwór – jak owe wcześniejsze – zaczyna się od wykładu, od którego się potem oddala, po to by zrelacjonować to, co go również interesuje.
Jan Peszek najpierw czytał mój tekst „Scenariusza”, a po wielu wykonaniach /było ich w sumie ponad 1100/ zaczął już grać, ale swój pierwszy egzemplarz, który z biegiem lat przeszedł w stan antykwaryczny, zachował i posługuje się nim stale, tylko niekiedy udając, że wraca do czytania, bo tak się z tym pierwszym – teraz podartym- egzemplarzem umówił /albo – zrósł/. Marek Frąckowiak i Waldemar Obłoza zrobią, co zechcą – w ramach rozsądku i kanonu estetycznego.
Bogusław Schaeffer (ur. 1929 we Lwowie) jest autorem kilkuset awangardowych utworów muzycznych oraz kilkudziesięciu sztuk teatralnych. Najbardziej znane utwory teatralne to: "Scenariusz dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego", "Scenariusz dla trzech aktorów" czy "Kwartet dla czterech aktorów".
Artysta postrzegany jest jako twórca elitarny, "niemal od zawsze" uznawany za awangardystę, a przez Stefana Kisielewskiego obwołany "ojcem współczesnej muzyki polskiej". Przez niektórych oskarżany o brak szacunku do tradycji tłumaczy w wywiadach prasowych, że "myślowa i artystyczna ruchliwość, ciągłe dążenie do zmiany" jest po prostu cechą jego charakteru.
Wynikiem tego jest wiele kompozytorskich innowacji artysty m.in. pierwszy w Polsce happening muzyczny "Non-stop" z 1960 roku, kolaż muzyczny, elektroniczna opera i symfonia.





