Polish Afrikaans Albanian Arabic Armenian Azerbaijani Basque Belarusian Bulgarian Catalan Chinese (Simplified) Chinese (Traditional) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Filipino Finnish French Galician Georgian German Greek Haitian Creole Hebrew Hindi Hungarian Icelandic Indonesian Irish Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Macedonian Malay Maltese Norwegian Persian Portuguese Romanian Russian Serbian Slovak Slovenian Spanish Swahili Swedish Turkish Ukrainian Vietnamese Yiddish

Wydarzenia w mieście

Skandynawska Przestrzeń Kultury w Ełku

 

skandynawska przestrzeń kultury w Ełku

 

8 sierpnia (piątek)

    otwarcie imprezy - godz 19, ECK

9 sierpnia (sobota)

10 sierpnia (niedziela)

 

 



 


skandynawska przestrzeń kultury w Ełku


Alvar Aalto

Domy – ponadczasowe wizje


Po raz pierwszy w Ełku, po raz pierwszy w Polsce wystawa światowej sławy fińskiego projektanta Alvara Aalto.

W ramach festiwalu Skandynawska Przestrzeń Kultury, dzięki zaangażowaniu i współpracy Fińskiej Ambasady i Muzeum Alvara Aalto w Helsinkach polska publiczność będzie mogła zapoznać się z dorobkiem jednego z najciekawszych XX wiecznych projektantów europejskich.

Wystawa ukazuje dorobek tego znakomitego twórcy z innej „użytkowej” strony. Prezentowane są tu przede wszystkim projekty domów i wyposażenia, czyli tej części twórczości Aalto, którą on sam początkowo traktował z lekkim dystansem. Jak pokazuje wystawa, niesłusznie.

Oryginalny, funkcjonalny i przyjazny człowiekowi i otoczeniu sposób myślenia Aalto o przestrzeni może dzisiaj, w czasach chaosu i niechlujstwa architektonicznego stać się inspiracją dla nas wszystkich. Szczególnie w Ełku, na dawnych ziemiach pruskich, gdzie stara, szlachetna i solidna architektura poniemiecka miesza się ze współczesnym nowobogackim i pozbawionym jednolitej myśli stylem.

Wystawa prezentowana jest w ramach festiwalu Skandynawska Przestrzeń Kultury. To, żartobliwie mówiąc zerowa edycja imprezy, która mamy nadzieję, w przyszłym roku, zaskoczy nie tylko miłośników Skandynawii. Jednocześnie wystawa Alvara Aalto w Galerii Ślad w Ełckim Centrum Kultury to początek nowej polityki wystawienniczej, wykorzystującej walory turystyczne miasta i okolic oraz naturalnych możliwości wystawienniczych Ełckiego Centrum Kultury.

 

Do góry

 


skandynawska przestrzeń kultury w Ełku

 

ŚWIETLIKI

Świetliki czyli „Złe Misie” polskiego show-biznesu to połączenie poezji i rockandrolla. Niepoprawni, prowokujący, irytująco bezczelni, zblazowani, a mimo to uwielbiani przez liczne fanki. To zespół, który posiada najliczniejszą rzeszę najinteligentniejszych groupies. Wzbudza to oczywiście niekłamaną zazdrość męskiej części widowni i nic w tym dziwnego, bo przez 15 lat działalności zespół zdążył się porządnie zestarzeć i szczerze mówiąc niewiele zostało w nim dawnej młodzieńczej powabności. Ale trzeba przyznać, że Świetliki wydają coraz lepsze płyty i grają naprawdę nadzwyczajne koncerty. Jak trzeba to melancholijnie, jak trzeba to z wykopem ale zawsze z młodzieńczą dezynwolturą. W ciągu 15 lat początkowa prowokacja zmieniła się w poważny projekt muzyczny. Warto przypomnieć, że zespół zadebiutował w 1992 roku w czasie niezwykle nobliwego spotkania poetów NaGłos za pierwszych słuchaczy mając m.in. Czesława Miłosza i Wisławę Szymborską. Występ ten odbił się szerokim echem nie tylko w środowisku krakowskich artystów. Dziś Świetliki na swoim koncie mają 5 płyt (w których nagraniu brali udział m.in. Kasia Nosowska, Lech Janerka, Mateusz Pospieszalski, Bogusław Linda) i kilka fundamentalnych przebojów. Wystarczy wspomnieć tylko Opluty Nieprzysiadalność (zawsze wzbudzającą entuzjazm rozwydrzonej widowni) czy Filandię.
Zespól Świetliki to w obecnej chwili kwintet, choć w porywach nawet septet (rzadko).



MARCIN ŚWIETLICKI – wiadomo poeta, proazik, bon vivant, kolejna legenda krakowskiego światka (niezamierzenie i uczciwie trzeba przyznać broni się przed tym dzielnie) - w sumie poważny człowiek, bo jakiż inny mógłby być frontman, autor tekstów i wokalista
GRZEGORZ DYDUCH – wice szeryf, basista, łagodny i jak sam o sobie mówi „przystojny i elokwentny”, miłośnik lemoniady w parne letnie dni (ale tylko w lokalu „Dym” w Krakowie), lekarz, ale jakiś dziwny bo zajmuje się paskudztwami, o których nie warto wspominać
MAREK PIOTROWICZ – bębniarz, najmniej widoczny, ale sprawne oko fanek wyłapuje go bez trudu, po uszy zanurzony w muzyce różnej. Dużo słucha i gra. Pracuje od lat dla pewnej obcej wytwórni płytowej
TOMASZ RADZISZEWSKI – wioślarz czyli gitarzysta, niby urzędnik, niby szlachetny filmoznawca wykształcony na szlachetnym uniwersytecie, a w gruncie rzeczy żartowniś o łobuzerskim poczuciu humoru, niepoprawny prowokator
ARTUR GASIK – zwany „Dziadkiem”, choć wcale nie jest najstarszy w zespole, jedyny, który wygląda jak człowiek, to znaczy jak prawdziwy rockman, gitarzysta ze spokojem i w cieniu grający swoje, wzbudza respekt

THREE WISHES

To jeden z najciekawszych polskich zespołów grający rockową muzykę ocierającą się o metal (pomińmy te wszystkie próby zaszufladkowania). Różnorodne kompozycje i nastroje, swobodne przechodzenie od liryzmu do przeszywającego duszę krzyku, charakterystyczny głos wokalisty Krzysztofa Borka przenoszą nas w świat pełen emocji i trudnych historii. I choć ten śląski zespół nie jest ulubieńcem polskich mediów to może pochwalić się już sporą liczbą fanów, którzy czekają na najnowsze wydawnictwo, którego debiut zapowiedziano jeszcze w tym roku.



Recenzja jak na razie jedynej płyty zespołu „Towards The Light” pióra Artura Chachlowskiego
Trwa nadspodziewanie dobra passa polskich zespołów art rockowych „Towards The Light” jest kolejną płytą, z której ucieszą się liczne rzesze fanów prog rocka znad Wisły. Ucieszą się dlatego, że muzyka grupy Three Wishes to rzecz nie znosząca kompromisów, to rzecz w naturalny sposób szczera i prawdziwa. Na pewno też trudna, wymagająca skupienia i wysiłku, aby przedrzeć się przez wszystkie pokłady muzycznego wtajemniczenia, lecz na pewno warta dogłębnego poznania. Tak ponad 5 lat temu, na początku działalności zespołu wymyślili to sobie panowie Krzysiek Borek (v,g), Zbyszek Marczak (g), Wojtek Gnus (bg) oraz Marcin Dzioba (dr). Postanowili pójść w kierunku, który czują najlepiej. I choć wśród swoich muzycznych inspiracji wymieniają i Pink Floyd, i Radiohead, i Tool, to dla mnie fascynację twórczością właśnie tych ostatnich da się najłatwiej wychwycić w muzyce Three Wishes. Nie wiem, być może to kwestia tego, że w ostatnim czasie w związku z premierą „10 000 Days” dość często wsłuchuję się w nową toolowską płytę, usilnie starając się wyłapać to wszystko, co w niej wartościowe i przełomowe (jakoś bezskutecznie!). Łapię się na tym, że to przecież to ja sam jestem sobie winien, że ostatnio za dużo Toola wokół mnie, ale szczerze powiedziawszy, gdybym miał wybrać jedną z tych dwóch płyt, to bez długiego zastanawiania się sięgnąłbym po „Towards The Light” rodzimego Three Wishes. Czy to już komplement i jakaś nobilitacja pod adresem tego zespołu? Uważam, że tak. Bo cudze chwalicie, a swojego nie znacie... Albo nie do końca doceniacie. A muzykę Three Wishes trzeba docenić. Trzeba dać jej szansę. Warto ją poznać, by na własne uszy przekonać się, że nad Wisłą też potrafią grać. Potrafią i to jak!...
Mimowolne porównania z Toolem jednak powracają. Muzyka Three Wishes wydaje mi się jednak bardziej ludzka, bardziej szczera, mniej skomercjalizowana, płynąca z głębi serca. Tool na tle Three Wishes wydaje mi się odhumanizowany i – niestety – jakoś tak dziwnie spreparowany. Wyczuwalny jest nacisk wytwórni płytowej na maksymalny wzrost słupków sprzedaży. Natomiast jak znam polskiego wydawcę grupy Three Wishes, to takich nacisków z pewnością nie było. Zespół otrzymał pełną swobodę artystycznego wyrazu. I pewnie dlatego wyszła z tego tak zgrabna i w sumie dość łatwo przyswajalna płyta. Nie znaczy to wcale, że „Towards The Light” to rzecz z natury łatwa do słuchania. Na pewno nie. O ile otwierająca całość dwuminutowa miniaturka „Right Side Part I” za sprawą delikatnych dźwięków gitary akustycznej może sprawiać wrażenie zadziwiająco spokojnego początku, to już zaraz, w pierwszych taktach „One Of Them” muzyka Three Wishes momentalnie gęstnieje, staje się mroczna, chwilami niepokojąco deprymująca. Szczególnie złowieszcze partie gitary robią mocne wrażenie. Aż ciarki chodzą po plecach. Także perkusja odgrywa w muzyce Three Wishes niezwykła rolę. Marcin swoją grą wprowadza intrygujący klimat niepokoju. Posłuchajcie „You Are And You Are Not”, a sami przekonacie się o czym mówię. Z kolei Zbyszek cały czas kreuje atmosferę potęgującego się mrocznego zgiełku, ale – co niezwykle ważne i charakterystyczne dla muzyki zespołu – wprowadza też ciekawe linie melodyczne. To one powodują, że takie utwory, jak „Only Reason”, czy „Will Everything Die?” szybciutko zapadają w pamięć. Ale nie na melodie postawił na swej debiutanckiej płycie nasz śląski kwartet. Tu najbardziej liczy się klimat. Jak już wspomniałem: gęsty, mroczny, psychodeliczny. Taki jest cały album. Szkoda tylko, że mniej więcej od połowy jakby mniej ciekawy, nie wprowadzający już nic nowego. Czyżby był odrobinę za długi? Chyba tak. Lecz jakoś tak przedziwnie się dzieje, że gdy tylko wybrzmią ostatnie dźwięki cody „Right Side Part II” chce się wcisnąć przycisk START, by słuchać tej płyty od początku. Takim właśnie sposobem spędziłem z „Towards The Light” ostatni weekend. Płyta tak zadomowiła się w moim odtwarzaczu, że nie chciała do niego wpuścić żadnego innego krążka.



Na koniec jeszcze mała uwaga. „Towards The Light” z pewnością nie jest albumem do słuchania w każdych okolicznościach. Zależnie od samopoczucia, od tego co się wokół dzieje, od tego jaka jest pogoda, od tego jaka to pora dnia, potrafi on albo drażnić i denerwować, albo cieszyć i fascynować. Czego zaś nie sprawia to to, że nigdy nie przechodzi on mimowolnie i bezwiednie obok uszu. Bo taka właśnie jest muzyka Three Wishes.

SANDALESS

Zespół Sandaless powstał w styczniu `97 w Ełku i tam funkcjonuje do dzisiaj.

Jego obecny skład ukształtował się w kwietniu 2006 i tworzą go: Krzysztof Laszkowski (gitara i wokal); Rafał Poniatowski (gitara); Rafał Lemieszko (bas), Piotr Mikulski (perkusja).

Przez 11 lat swojego istnienia Sandaless zdążyli zagrać wiele koncertów w Polsce i za granicą (Rosja, Niemcy); uczestniczyli też w największych krajowych festiwalach - Hunter Fest, Jarocin, Magia Rocka, Kierunek Olsztyn. W maju 2006 zespół nareszcie wszedł do studia i nagrał ep-kę “droga”, która spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy, tak szybko się rozeszła, że nie zdążyła trafić na półki sklepowe.

Panowie z Sandaless tworzą niezwykłe dźwięki, umiejętnie mieszając ciężki rock z elementami reggae, ale nie tego słonecznego jak np. w “Beach in Hawai” Ziggy Marleya. Zdecydowanie bliżej im do kapel rock-metalowych. W utworach zebranych na “drodze” jest GNIEW, ŻAL, ŚMIERĆ i STRACH, jest też pragnienie miłości oraz nadzieja. Niesamowite wrażenie robi również sam wokal, w którym jest MOC. Sandaless pracują teraz nad swoją pierwszą płytą długogrającą.

theagata

Sandaless to między innymi:
- II wyróżnienie na K.F.P.P. w Opolu - Debiuty 2008
- laureat Malborskich Przeglądów Muzycznych 2005,
- zdobywca Grand Prix Międzynarodowego Festiwalu Rockowego Kierunek Olsztyn 2006,
- laureat Młodych Wilków – Warszawa 2007.

Z utworem „xxx” został zaproszony na składankę Piotra Kaczkowskiego Minimax 4pl.

Zobacz teledysk do utworu „wizje”

www.sandaless.pl
www.myspace.com/sandaless

 

Do góry

 


skandynawska przestrzeń kultury w Ełku

 

Warsztaty i pokazy

tradycyjnych tańców skandynawskich

prosto z Danii


Jest ich piątka i przyjeżdżają na Mazury prosto z Danii. Nazywają się Anni, Christoffer,Jonas, Frederik i Noa. W czasie „Skandynawskiej przestrzeni kultury” w Ełku poprowadzą dwudniowe warsztaty tradycyjnych tańców skandynawskich. Ostrzegamy: potrafią zarazić entuzjazmem do muzyki folkowej jak nikt inny i rozruszać nawet najbardziej opornych. Są żywiołowi, spontaniczni, lubią eksperymentować ale przede wszystkim są profesjonalistami (wszyscy studiują w szkołach muzyki ludowej). Udział w warsztatach będzie wyjątkową okazją do poznania kroków tajemniczej „polski” i przekonania się jak się mają polskie rytmy i kroki do muzyki i tańców ze Skandynawii.

Warsztaty będą prowadzone na różnych stopniach zaawansowania, przewidywana jest także grupa dziecięca. Zajęcia odbędą się w plenerze za ECK.

 

Do góry

 


skandynawska przestrzeń kultury w Ełku

 

Pokazy WIKINGÓW

Drużyna Grodu Trzygłowa





Nazwa „Drużyna Grodu Trzygłowa” oznacza, iż wiążemy swoją działalność z konkretnym miejscem – grodem szczecińskim, ale nie kierujemy się poczuciem szczególnej odrębności terytorialnej. Swoje wzorce i natchnienie czerpiemy z kół koncentrycznych, pierwszym z nich jest sam Szczecin i całe Pomorze Zachodnie wraz ze szczególnym w naszych sercach miejscem Wolina. Drugim kołem jest powstająca właśnie w połowie X wieku Polska, jako rozszerzające się od 100 lat władanie dynastii Piastów nad najbliższymi szczepami słowiańskimi – Lechitami. Najszerszym z kół jest cała Słowiańszczyzna, z której kulturą czujemy się związani, zarówno w odniesieniu do zachodniej, wschodniej, jak i południowej jej części. Siedzimy więc w naszym grodzie obronnym i baczymy, by na Sławskie ziemie nie najechał wróg ani z zachodu zza rzeki Odry, ani z Morza Bałtyckiego nie wpłynęły złowrogie długie łodzie o smoczych łbach.



Jesteśmy formacją drużynną, co oznacza, iż stanowimy oddział wojskowy, będący jakoby zaczątkiem przyszłej armii państwowej. Z jednej więc strony uczestnictwo w drużynie jest służbą, ale z drugiej – jak sama nazwa wskazuje jesteśmy dla siebie drugami, a więc przyjaciółmi, mężczyznami połączonymi więzami broni i walki. Na czele drużyny stoi wojewoda, który jest politycznym przywódcą Grodu Trzygłowa, oraz najwyższym strażnikiem praw i dawnego kultu. Drużynnicy winni są wojewodzie wierność i posłuszeństwo w sprawach wojskowych oraz tych należących do wspólnych spraw mieszkańców Grodu. Można by więc rzec, że nasza drużyna jest wypadkową „zakonu” militarnego, zawodowej armii państwowej i półprywatnej przybocznej grupy zbrojnej skupionej wokół przywódcy.



W naszych szeregach obok większości Słowian służy także kilku Normanów, którzy schronili się przed chrystianizacją ich rodzimego kraju, na wyznającym stare kulty Pomorzu. Ci żyjący niegdyś z rabunku i handlu wojownicy osiedli tutaj, przyjęli słowiańskie imiona, założyli rodziny i domostwa oraz poprzysięgli wierność wojewodzie i ludowi, który tak słynie z gościnności.



Drużyna Grodu Trzygłowa powstała, jako grupa osób zafascynowanych spuścizną Słowian wczesnośredniowiecznych. Staramy się odtwarzać materialną i duchową kulturę mieszkańców Szczecina, Pomorza i pozostałych ziem słowiańskich z połowy X wieku. Trzonem naszego zgrupowania jest formacja drużynna (pierwociny armii państwowej) wojów pod wodzą swego wojewody, odzianych w stroje, opancerzenie ochronne i broń przygotowane na podstawie źródeł archeologicznych i historycznych z interesującej nas epoki. Giezła, gacie, onuce, krajki, przyodziewają naszych drużynnych, a suknie, zapaski, pstruchy, czepce zdobią nasze białogłowy i dziewki. Wojowie władają bronią właściwą dla połowy X wieku, tj. jednoręcznymi mieczami o szerokich głowniach i wydatnych głowicach, włóczniami i nożami, a także ulubioną bronią Pomorców - toporami, zarówno jedno, jak i dwuręcznymi. Życia naszego chronią żelazne szłomy (hełmy), kolczugi, karaceny, oraz drewniano-skórzane szczyty (tarcze). Drużyna bierze udział w inscenizacjach bitew (Cedynia) i festiwalach historycznych (Wolin, Biskupin), utrzymuje stały kontakt i współpracę z innymi grupami wczesnośredniowiecznymi oraz rzemieślnikami ze Szczecina i całej Polski.

 

Do góry


 

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Wiadomości Kulturalne

Nie zwlekaj i zaprenumeruj
Dzięki naszej subskrypcji będziesz na bieżąco ze wszystkimi informacjami kulturalnymi Ełckiego Centrum Kultury.

Warte UWAGI

mulatka regulamin 200
kino 200
koncert organowy nazwa mala
zlota nutka 200
konkurs fotograficzny
Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com
 

Repertuar Kina ECK

23 05 - 25 05
26 05 - 27 05
28 05 - 29 05
30 05 - 01 06
01 06 - 02 06
02 06 - 03 06
Wróć do ustawień standardowych
Projekt i wykonanie: Profesjonalne Witryny Internetowe - www.pwi.elk.pl


Login Form